{"id":7298,"date":"2016-01-05T20:31:32","date_gmt":"2016-01-05T19:31:32","guid":{"rendered":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php\/2016\/01\/05\/rodzinne-plotki\/"},"modified":"2019-05-05T01:42:09","modified_gmt":"2019-05-04T23:42:09","slug":"rodzinne-plotki","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/?p=7298","title":{"rendered":"Rodzinne plotki"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Ciszej, obudzicie \u0141azarza &#8211; m\u00f3wi te\u015b\u0107 szeptem.<\/p>\n<p>Wydaje si\u0119 to nieprawdopodobne. Ale \u0141azarz to tylko s\u0105siad, bardzo wra\u017cliwy na odg\u0142osy. Kiedy\u015b przyszed\u0142 do mamy i m\u00f3wi, \u017ce co\u015b w naszym mieszkaniu skrzypi, jakie\u015b drzwi, i \u017ce to mu przeszkadza. Mama na to, \u017ce ona te\u017c nie lubi, jak jej skrzypi, dlatego smaruje zawiasy od wszystkich drzwi i je\u015bli co\u015b skrzypi, to na pewno nie w naszym mieszkaniu.<\/p>\n<p>Cisza o tej porze jest jak najbardziej uzasadniona, na moim zegarku jest przecie\u017c pierwsza w nocy. Ale tak naprawd\u0119 to druga w nocy czasu rumu\u0144skiego, jeszcze nie przestawi\u0142em zegarka. Za\u015b \u0141azarz to rumu\u0144ski <em>Lazar<\/em>; \u015bmiejemy si\u0119, \u017ce nikt z nas nie jest w stanie obudzi\u0107 ani \u0141azarza ani Lazara, nie mamy takiej mocy. Okazuje si\u0119 jednak, \u017ce s\u0105siad, tak naprawd\u0119, to nie <em>Lazar<\/em>, tylko <em>Laza<\/em>, bez &#8222;r&#8221; na ko\u0144cu. Musimy wi\u0119c by\u0107 cicho, bo mo\u017cliwe, \u017ce za chwil\u0119 stanie u drzwi naszego mieszkania na pi\u0105tym pi\u0119trze, po tym jak wyjdzie ze swojego, jedno pi\u0119tro ni\u017cej.<\/p>\n<p><img fetchpriority=\"high\" decoding=\"async\" src=\"wp-content\/uploads\/2019\/03\/rumunia_osiedle_F1A7428_fotPiotKubic.jpg\" alt=\"Rumu\u0144skie osiedle, fot. Piotr Kubic\" width=\"500\" height=\"333\" \/><\/p>\n<p>Teraz na stole dyskusyjnym pojawiaj\u0105 si\u0119 kuzyni, Wladuc i Kristi. Wladuc, starszy syn, zyskuje popularno\u015b\u0107, ostatnio w Konstancy, sk\u0105d jego rodzina, mieszkaj\u0105ca na drugim ko\u0144cu Rumunii, otrzyma\u0142a telefon. Dzwoni\u0142a policja, \u017ce syn nie ust\u0105pi\u0142 pierwsze\u0144stwa, po czym spotka\u0142 si\u0119 z miejscowym, konstanckim taks\u00f3wkarzem, i \u017ce ani jeden ani drugi nie s\u0105 w stanie jecha\u0107 dalej o w\u0142asnych si\u0142ach. O co chodzi\u0142o policji, tego nie zrozumia\u0142em, przecie\u017c ch\u0142opak jest ju\u017c studentem, wi\u0119c sam za siebie odpowiada\u0107 mo\u017ce. W ka\u017cdym radzie telefon zaniepokoi\u0142 rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy do tamtej chwili nie wiedzieli, \u017ce syn rozbija si\u0119 samochodem siedemset kilometr\u00f3w od domu.<\/p>\n<p>Zaniepokoili si\u0119, ale tylko na chwil\u0119. Kristi po\u017cyczy\u0142 lawet\u0119 i pojecha\u0142 po brata, nie maj\u0105c uprawnie\u0144 do kierowania pojazdem z tak\u0105 przyczep\u0105. Ale uda\u0142o mi si\u0119 wr\u00f3ci\u0107, bez kontaktu z policj\u0105.<\/p>\n<p>Znamy, znamy rodzic\u00f3w, nie niepokoj\u0105 si\u0119 d\u0142ugo. Po tym, jak dziesi\u0119\u0107 lat temu Wladuc, na skuterze, pohatara\u0142 szcz\u0119k\u0119 i naderwa\u0142 rami\u0119, skutera nie uda\u0142o si\u0119 ju\u017c naprawi\u0107. Wkr\u00f3tce wi\u0119c pojawi\u0142 si\u0119 kolejny. Nie nowy, nie, ale taki, na kt\u00f3rym zn\u00f3w mo\u017cna by\u0142o z szalon\u0105 pr\u0119dko\u015bci\u0105 wchodzi\u0107 w zakr\u0119t, na ostatnim skrzy\u017cowaniu we wsi, na ubitej lub b\u0142otnistej drodze, w zale\u017cno\u015bci od warunk\u00f3w meteorologicznych. Drodze prowadz\u0105cej do ich zagrody, tam gdzie ko\u0144czy si\u0119 wie\u015b, a zaczynaj\u0105 rozleg\u0142e pola.<\/p>\n<p>Wladuc zafascynowa\u0142 si\u0119 naszym osiemnastoletnim BMW. Chcia\u0142 mie\u0107 takie i po kilku miesi\u0105cach, b\u0119d\u0105c ju\u017c w Polsce us\u0142yszeli\u015bmy, \u017ce ma. Lecz nie dane nam by\u0142o obejrze\u0107 auta i kierowcy w akcji. Podczas kolejnej naszej wizyty, latem, Wladuc zaprowadzi\u0142 mnie do ogrodu, gdzie srebrne coupe ton\u0119\u0142o w bujnej zieleni, zdemontowane, w cz\u0119\u015bciach. Wygl\u0105da\u0142o, jakby ch\u0142opak dokonywa\u0142 wiwisekcji, albo raczej sekcji zw\u0142ok &#8211; zobaczy\u0142em wa\u0142 nap\u0119dowy rzucony na przednie siedzenia, tyln\u0105 przek\u0142adni\u0119, skrzyni\u0119 bieg\u00f3w. Silnik le\u017ca\u0142 troch\u0119 dalej, by\u0142 taki sam, jak u mnie &#8211; g\u0142owica, blok, rurki, kable naderwane, jakby ju\u017c nigdy nie mia\u0142y zrosn\u0105\u0107 si\u0119 z reszt\u0105 maszyny. Przez chwil\u0119 chcia\u0142em zapyta\u0107, czy nie m\u00f3g\u0142bym sobie wzi\u0105\u0107 z niego cewek (moje troch\u0119 szwankowa\u0142y ze staro\u015bci), ale by\u0142o mi jako\u015b niezr\u0119cznie.\u00a0<\/p>\n<p>Przy aucie, przy pogi\u0119tej masce i sp\u0119kanej szybie, le\u017ca\u0142y u\u0142o\u017cone w stosik ko\u0142a. Wladuc pokaza\u0142 mi jedno, z rozerwan\u0105 opon\u0105. &#8222;Czy my\u015blisz, \u017ce to si\u0119 sta\u0142o dlatego, bo nagle wrzuci\u0142em dw\u00f3jk\u0119 przy pr\u0119dko\u015bci 130 km na godzin\u0119? Czy dlatego, \u017ce mia\u0142em za\u0142o\u017cone r\u00f3\u017cne opony?&#8221; Nie by\u0142em w stanie odpowiedzie\u0107, nie mia\u0142em takich do\u015bwiadcze\u0144.<\/p>\n<p>Poszli\u015bmy na podw\u00f3rko, tam sta\u0142 ju\u017c kolejny pojazd &#8211; \u015bcigacz Hondy, z zielonymi owiewkami. &#8222;Osi\u0105ga 180 km\/h&#8221; powiedzia\u0142 Wladuc, nie zapyta\u0142em tylko, czy sprawdza\u0142 we wsi, czy jednak na autostradzie, kt\u00f3ra przebiega nie tak daleko st\u0105d.<\/p>\n<p>Siedz\u0105c w w\u0105skiej kuchni \u015bmiejemy si\u0119 po cichu z tych historii i planujemy, czy by nie odwiedzi\u0107 kuzynostwa, ale mamy na to dwa dni, bo potem mama Wladuca wyje\u017cd\u017ca do Niemiec zarabia\u0107 na rodzin\u0119, w tym, by\u0107 mo\u017ce, na kolejne rodzinne pojazdy. Za oknem noc i mg\u0142a, \u015bmiejemy si\u0119 opieraj\u0105c o w\u0105ski st\u00f3\u0142, kt\u00f3ry trz\u0119s\u0105c si\u0119 uderza w wy\u0142o\u017con\u0105 p\u0142ytkami \u015bcian\u0119, te z kolei dudni\u0105 g\u0142uchym d\u017awi\u0119kiem. Tata-te\u015b\u0107 pokazuje gestem, \u017ce d\u017awi\u0119k pewnie niesie si\u0119 pi\u0119tro ni\u017cej, tam, gdzie mieszka <em>Laza<\/em>, wi\u0119c nagle, jak na komend\u0119, odsuwamy si\u0119 od sto\u0142u.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Ciszej, &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[50,909],"tags":[877,435,38,638,900,881],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7298"}],"collection":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7298"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7298\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8927,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7298\/revisions\/8927"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7298"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7298"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7298"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}