{"id":7307,"date":"2015-12-01T01:07:00","date_gmt":"2015-12-01T00:07:00","guid":{"rendered":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php\/2015\/12\/01\/po-wyjsciu-z-garazu-smugi-sniegu-jak-weze\/"},"modified":"2015-12-01T01:07:00","modified_gmt":"2015-12-01T00:07:00","slug":"po-wyjsciu-z-garazu-smugi-sniegu-jak-weze","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/?p=7307","title":{"rendered":"Po wyj\u015bciu z gara\u017cu, smugi \u015bniegu jak w\u0119\u017ce"},"content":{"rendered":"<p>W stodole przerobionej na gara\u017c pali\u0142o si\u0119 \u015bwiat\u0142o. W zasadzie to nie gara\u017c, tylko warsztat samochodowy. Waldek stara\u0142 si\u0119 pracowa\u0107 nie d\u0142u\u017cej ni\u017c do osiemnastej. Zaczyna\u0142 o \u00f3smej. Z przerw\u0105 na obiad albo na za\u0142atwianie r\u00f3\u017cnych spraw. Wtedy jecha\u0142 kilka kilometr\u00f3w na p\u00f3\u0142noc lub na po\u0142udnie, w zale\u017cno\u015bci od tego, co mia\u0142 do za\u0142atwienia. Jego zagroda sta\u0142a w polach, trzysta metr\u00f3w od drogi krajowej, \u0142\u0105cz\u0105cej dwa miasteczka. Mia\u0142 do nich siedem i osiem kilometr\u00f3w.<\/p>\n<p>Zanim zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o popatrzy\u0142 na warsztat. Mi\u0119dzy kana\u0142em a podno\u015bnikiem, i wok\u00f3\u0142 wsz\u0119dzie, wala\u0142y si\u0119 cz\u0119\u015bci samochodowe, ko\u0142a z\u0119bate ze skrzyni bieg\u00f3w, korbowody, p\u00f3\u0142o\u015b, lewarki, tarcze hamulcowe i sprz\u0119g\u0142owe. Ka\u017cdego dnia, tu\u017c przed zgaszeniem \u015bwiat\u0142a, przesuwa\u0142 po nich wzrokiem i m\u00f3wi\u0142 sobie, \u017ce kolejny dzie\u0144 zacznie od sprz\u0105tania. Lekkiego sprz\u0105tania, bo na generalne nie liczy\u0142. Mo\u017ce raz w roku. Ale nast\u0119pnego dnia zwykle pojawia\u0142o si\u0119 co\u015b pilniejszego do zrobienia. Klient przyjecha\u0142 wcze\u015bniej, dziecko trzeba by\u0142o odwie\u015b\u0107 do lekarza, odwiedzi\u0107 urz\u0105d i napisa\u0107 jakie\u015b o\u015bwiadczenie.<\/p>\n<p>Zwykle te\u017c nie udawa\u0142o mi si\u0119 ko\u0144czy\u0107 o osiemnastej. Albo \u015bruba nie chcia\u0142a pu\u015bci\u0107 i trzeba by\u0142o z ni\u0105 walczy\u0107, albo d\u017awignia zaklinowa\u0142a si\u0119 mi\u0119dzy silnikiem a skrzyni\u0105 bieg\u00f3w. Dowie\u017ali cz\u0119\u015b\u0107 zapasow\u0105, kt\u00f3ra okaza\u0142a si\u0119 nie dok\u0142adnie taka, jak trzeba. Czasem Waldek, tu\u017c przed osiemnast\u0105, przypomina\u0142 sobie, \u017ce pod mask\u0105 mia\u0142 jeszcze co\u015b wymieni\u0107, a w\u0142a\u015bnie zakr\u0119ci\u0142 ju\u017c wszystkie pokrywy i teraz musia\u0142 rozbiera\u0107 na nowo.<\/p>\n<p>Kiedy Waldek wreszcie k\u0142ad\u0142 si\u0119, po lewej stronie \u0142\u00f3\u017cka mia\u0142 okno. Usypia\u0142 i p\u00f3\u0142przymkni\u0119tym, lewym okiem patrzy\u0142 na zaorane, przypr\u00f3szone szronem pole. Przypomina\u0142 sobie, jak dawno, gdy by\u0142 dzieckiem, kt\u00f3rej\u015b zimy wiatr p\u0119dzi\u0142 asfaltem cienkie smugi \u015bniegu. Wygl\u0105da\u0142y jak w\u0119\u017ce, nie mia\u0142y pocz\u0105tku ani ko\u0144ca. Wraca\u0142 z ojcem z przystanku, z autobusu, w\u0119\u017ce wyra\u017ania\u0142y w lodowatym \u015bwietle ksi\u0119\u017cyca. Wzdraga\u0142 si\u0119, trz\u0105s\u0142 od tego widoku, a ojciec trzyma\u0142 go za ramiona i nic nie m\u00f3wi\u0142. Za czwart\u0105 brzoz\u0105, bez li\u015bci, chwiej\u0105c\u0105 si\u0119 od wiatru, kt\u00f3ry pru\u0142 g\u0142uchym odg\u0142osem mi\u0119dzy konarami, skr\u0119cili w zaorane pole. Skiby stwardnia\u0142y od mrozu. Gin\u0119\u0142y mi\u0119dzy nimi w\u0119\u017ce, nie by\u0142o ich tam.<\/p>\n<p>Teraz wyobra\u017ca\u0142 sobie, \u017ce jest takim w\u0119\u017cem i p\u0119dzi w niesko\u0144czono\u015b\u0107. \u017be widzia\u0142 te wszystkie zakr\u0119ty, brzozy, topole i pola, kt\u00f3re zostawia\u0142 za sob\u0105 przez dziesi\u0105tki, mo\u017ce setki kilometr\u00f3w. I \u017ce przed nim jeszcze kolejne pola, topole, lipy, wierzby, jesiony, klony, sosny i modrzewie, niezliczone zakr\u0119ty. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W stodole &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[27],"tags":[879,269],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7307"}],"collection":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7307"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7307\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7307"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7307"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7307"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}