{"id":7571,"date":"2014-01-12T01:31:59","date_gmt":"2014-01-12T00:31:59","guid":{"rendered":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php\/2014\/01\/12\/szanowna-pani\/"},"modified":"2019-05-05T01:42:12","modified_gmt":"2019-05-04T23:42:12","slug":"szanowna-pani","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/?p=7571","title":{"rendered":"Szanowna Pani"},"content":{"rendered":"<p>Pisz\u0119 do Pani, poniewa\u017c chc\u0119 napisa\u0107. A ka\u017cdy ma prawo napisa\u0107 do ka\u017cdego, nie spodziewaj\u0105c, \u017ce pope\u0142ni afront, je\u015bli tylko przestrzega, rzecz jasna, okre\u015blonych zasad. Tak wi\u0119c zwracam si\u0119 do Pani tak, jak przyj\u0119\u0142a nasza kultura zwraca\u0107 si\u0119 do ludzi, kt\u00f3rych praktycznie si\u0119 nie zna. Bo czy mo\u017cna nazwa\u0107 &#8222;poznaniem&#8221; dwukrotne spotkanie w gabinecie lekarskim?<\/p>\n<p>Chc\u0119 napisa\u0107. I to jest moja decyzja, by\u0107 mo\u017ce kaprys, zachcianka. Nie musia\u0142bym zreszt\u0105 wysy\u0142a\u0107 tego listu, i w innych okoliczno\u015bciach tego bym nie zrobi\u0142. Ale zrobi\u0119, poniewa\u017c w trakcie tych minut mniej ni\u017c trzydziestu, kt\u00f3re przysz\u0142o nam w sumie sp\u0119dzi\u0107 w jednym pomieszczeniu, zyska\u0142em przekonanie, \u017ce mog\u0119 ten list wys\u0142a\u0107. Dodatkowe t\u0142umaczenie &#8211; dlaczego, jak, na jakiej podstawie &#8211; jest niepotrzebne. W\u0105tpi\u0119, czy m\u00f3g\u0142bym si\u0119 pomyli\u0107 a\u017c tak bardzo. Po prostu wiem, \u017ce Pani\u0105 ten list nie wytr\u0105ci z r\u00f3wnowagi, co najwy\u017cej potraktuje go Pani przyjmuj\u0105c po prostu do wiadomo\u015bci, jak artyku\u0142 w gazecie codziennej. Nie przeszkadza mi to wcale. A jednak pozostaje we mnie pewna nadzieja, \u017ce cho\u0107 troch\u0119 Pani\u0105 ucieszy, i w\u0142a\u015bnie dla tej mo\u017cliwo\u015bci, wcale prawdopodobnej, zdecydowa\u0142em si\u0119 go wys\u0142a\u0107.<\/p>\n<p>Przyszed\u0142em do Pani z problemem zdrowotnym i tak si\u0119 spotkali\u015bmy. A jednak i Pani i ja nie nale\u017cymy do os\u00f3b, kt\u00f3re potrafi\u0105 bezwzgl\u0119dnie ukrywa\u0107 swoje nastroje. A Pani nie by\u0142a w najlepszym. I Pani wie, \u017ce ja to wiedzia\u0142em. Odczu\u0142em go na sobie, Pani zauwa\u017cy\u0142a, a nie chcia\u0142aby tego Pani. Obok zwyk\u0142ej rozmowy lekarza z pacjentem toczy\u0142a si\u0119 jednocze\u015bnie inna, poprzez napi\u0119cie i intonacje g\u0142osu, zawieszanie s\u0142\u00f3w, drobne ruchy g\u0142owy, marszczenie brwi, podnoszenie k\u0105cik\u00f3w ust. I spojrzeniami, rzecz jasna. Minuta po minucie styg\u0142o Pani zniecierpliwienie, \u0142agodzi\u0142em p\u0142yn\u0105ce w moj\u0105 stron\u0119 kolczaste zwroty. Pani wie, \u017ce ja wiem, i Pani wie, \u017ce ja wiem, \u017ce Pani wie o tym r\u00f3wnie\u017c. I mog\u0119 przypuszcza\u0107, \u017ce potem, gdy u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 Pani ju\u017c cz\u0119\u015bciej, prawie zapomnia\u0142a Pani o tym drobnym uchybieniu swojemu profesjonalizmowi. Tak, prosz\u0119 zapomnie\u0107, zreszt\u0105 ja w tym momencie te\u017c ju\u017c nie pami\u0119tam.<\/p>\n<p>Wspominaj\u0105c Pani\u0105 wiem, \u017ce otrzymawszy ten jeden list nie zdziwi si\u0119 Pani i nie zasmuci z tego powodu, \u017ce b\u0119dzie ostatnim. Cho\u0107 mo\u017ce przez chwil\u0119 pomy\u015bli Pani, \u017ce mog\u0142yby by\u0107 ich wi\u0119cej. Wraz z biegiem lat przyzwyczajamy si\u0119 do tego, \u017ce drobnymi wyobra\u017ceniami urozmaicamy i umilamy sobie codzienno\u015b\u0107. Wiedz\u0105c, \u017ce wyobra\u017cenia nam wystarcz\u0105. Czuj\u0119 si\u0119 zatem zupe\u0142nie bezpieczny, a nie maj\u0105c nic do stracenia, pisz\u0119 i wysy\u0142am.<\/p>\n<p>Przejd\u0119 do g\u0142\u00f3wnego powodu tego listu, kt\u00f3rego jeszcze nie nadmieni\u0142em. Wszystko, co napisa\u0142em do tej pory, by\u0142o wst\u0119pem, poniewa\u017c rozwa\u017cania na temat samego pisania nie mog\u0142yby by\u0107 wystarczaj\u0105cym dla niego powodem. Tak wi\u0119c &#8211; przypominam sobie Pani diagnoz\u0119, kt\u00f3ra wcale nie by\u0142a zwi\u0105zana z uk\u0142adem nerwowym, mi\u0119\u015bniowym ani kostnym, cho\u0107 w\u0142a\u015bnie z tego rodzaju problemami do Pani przyszed\u0142em. Gdzie\u015b pomi\u0119dzy s\u0142owami opisuj\u0105cym m\u00f3j stan zdrowia, wtr\u0105ci\u0142a Pani jedno zdanie. &#8222;Chcia\u0142by pan zwolnienie? Pana \u017cona na pewno si\u0119 ucieszy&#8221;. Na moje lekkie zdziwienie doda\u0142a Pani: &#8222;wygl\u0105da pan na domatora&#8221;.<\/p>\n<p>Opr\u00f3cz zdziwienia, wi\u0119kszo\u015b\u0107 m\u0119\u017cczyzn, s\u0142ysz\u0105cych tak\u0105 o sobie opini\u0119, nawet spo\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rzy w pe\u0142ni na ni\u0105 zas\u0142uguj\u0105, obruszy\u0142oby si\u0119 w pierwszej chwili. Tak i ja. Powody owego obruszenia s\u0105 dosy\u0107 stereotypowe, nie ma potrzeby ich tutaj wymienia\u0107. Zreszt\u0105 nie chodzi o dociekanie, czy i na ile Pani opinia odpowiada prawdzie. M\u00f3g\u0142bym przecie\u017c argumentowa\u0107, \u017ce tytu\u0142 doktora nauk medycznych w zakresie nerw\u00f3w, a nawet mi\u0119\u015bni i ko\u015bci, nie daje powodu do s\u0142uszno\u015bci Pani diagnoz charakterologicznych. I tak dalej i tak dalej, argument\u00f3w znalaz\u0142oby si\u0119 du\u017co, dla kogo\u015b, kto chcia\u0142by kontynuowa\u0107 tradycj\u0119 interseksualnych spor\u00f3w. Ja jednak, tym razem, nie mia\u0142em na to ch\u0119ci. Sam nie wiem dlaczego, mo\u017ce &#8211; po prostu &#8211; z powodu bol\u0105cego kr\u0119gos\u0142upa.<\/p>\n<p>Dwa tygodnie min\u0119\u0142y od tamtej wizyty. W trakcie kt\u00f3rych, niejako si\u0142\u0105 rzeczy, spowodowan\u0105 zwolnieniem lekarskim, by\u0142em domatorem, nawet je\u015bli kwestia czucia si\u0119 nim pozostawa\u0142a nierozstrzygni\u0119ta. Dwa tygodnie, podczas kt\u00f3rych nerw kulszowy lito\u015bciwie pozwala\u0142 mi zawodzi\u0107 dzieci do szko\u0142y i przedszkola, potem je odbiera\u0107. Nauczy\u0142em si\u0119 sprawdza\u0107 c\u00f3rce zadania domowe, oraz unika\u0107 k\u0142\u00f3tni z synem, kt\u00f3ry ka\u017cde zdanie rozpoczyna od &#8222;nie&#8221;. Teraz szybciej ko\u0144cz\u0119 mycie naczy\u0144, potrafi\u0119 te\u017c jednym rzutem oka oceni\u0107, kt\u00f3ry z artyku\u0142\u00f3w w lod\u00f3wce zbli\u017ca si\u0119 do terminu wa\u017cno\u015bci. Wiem, \u017ce pranie i prasowanie robi si\u0119 mi\u0119dzy trzynast\u0105 a pi\u0119tnast\u0105, bo wtedy pr\u0105d jest ta\u0144szy.<\/p>\n<p>Ale to tylko szczeg\u00f3\u0142y. Jest co\u015b, czego nie umiem do ko\u0144ca wyt\u0142umaczy\u0107. To drobne przeb\u0142yski, wspomnienia. Przechodz\u0105c przez przedpok\u00f3j, albo rozk\u0142adaj\u0105c desk\u0119 do prasowania, widz\u0119 czasem Tatry Wysokie, albo bia\u0142e p\u0142achty \u017cagli, na szerokiej po\u0142aci \u015aniardw. Innym razem s\u0105 to nieregularne, krzywo stoj\u0105ce s\u0142upy wzd\u0142u\u017c ukrai\u0144skiej drogi, albo samotne studnie na r\u00f3wninach Mo\u0142dawii. S\u0105 te\u017c i motorowe \u0142odzie, do kt\u00f3rych podp\u0142ywa\u0142em na Lake Michigan, zacumowane nie tak daleko od pla\u017cy. Wspominam zimne poranki i par\u0119 uciekaj\u0105c\u0105 z ust w Yellowstone Park, a tak\u017ce klimatyzowane sale w Poitiers, we Francji. Pami\u0119tam szrot w Niemczech, na kt\u00f3rym szuka\u0142em starych, samochodowych cz\u0119\u015bci. Te wspomnienia, same w sobie, nie s\u0105 czym\u015b dziwnym, przecie\u017c to miejsca, w kt\u00f3rych kiedy\u015b by\u0142em. Lecz ciekawe jest to, \u017ce pojawiaj\u0105c si\u0119 na tle domowych \u015bcian, nie wzbudzaj\u0105 we mnie nieprzebranej nostalgii. Tak, jakby wszystko by\u0142o na swoim miejscu, i ja te\u017c, w\u0142a\u015bnie tutaj, gdzie teraz jestem.<\/p>\n<p>A w domu&#8230; domowe rozmowy. Dzieci\u0119ce opowiadania o tym, co zdarzy\u0142o si\u0119 w ci\u0105gu dnia. Obserwacje. Du\u017ce odkrycia i ma\u0142e, ale wielkie tragedie. Drobne gesty, ledwo widoczne spojrzenia. Tak, s\u0105 dzieci\u0119ce k\u0142\u00f3tnie, wrzaski, awantury. Gonitwy ma\u0142ych n\u00f3g na przestrza\u0142 mieszkania, \u017ce trudno wytrzyma\u0107. Ale to wszystko jest mi znajome, i zanim co\u015b wypowiem, wiem, a wcze\u015bniej &#8211; czuj\u0119, \u017ce to ju\u017c kiedy\u015b widzia\u0142em. Bo ogl\u0105dam samego siebie &#8211; w lustrze czworga ma\u0142ych oczu.<\/p>\n<p>Od jutra wracam do pracy i czeka mnie trudny tydzie\u0144. Wyt\u0119\u017cona praca do pi\u0105tku, a potem &#8211; dalej &#8211; w sobot\u0119 i w niedziel\u0119. I powroty, gdy z po\u015bcieli b\u0119d\u0105 ju\u017c dobiega\u0107 spokojne oddechy. Dlatego podj\u0105\u0142em decyzj\u0119. Jeszcze ten tydzie\u0144, a potem wracam do domu. Nie, nie na zwolnienie lekarskie. Na jakie\u015b dziesi\u0119\u0107 lat. A potem zobacz\u0119. I tak naprawd\u0119 &#8211; pisz\u0119 do Pani, \u017ceby podzi\u0119kowa\u0107. Mia\u0142a Pani racj\u0119. Ja tego nie wiedzia\u0142em, \u017ce moje miejsce mo\u017ce by\u0107 gdzie indziej, ni\u017c sobie wyobra\u017ca\u0142em. I cho\u0107by z tego wzgl\u0119du winien by\u0142em Pani ten list. I teraz ju\u017c wiadomo, dlaczego nie ma potrzeby pisania nast\u0119pnych.<\/p>\n<p>Dlatego wspominaj\u0105c tamte dwie wizyty w Pani gabinecie, pozdrawiam Pani\u0105 serdecznie. My\u015bl\u0119, \u017ce nie spotkamy si\u0119 wi\u0119cej, wi\u0119c \u017cycz\u0119 Pani sukces\u00f3w zawodowych i powodzenia w \u017cyciu osobistym.<\/p>\n<p>Chocia\u017c&#8230; podobno b\u00f3l nerwu kulszowego powraca&#8230;<span>\u00a0<\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisz\u0119 do Pani, &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[27,909],"tags":[34,373,590,38],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7571"}],"collection":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7571"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7571\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8990,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7571\/revisions\/8990"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7571"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7571"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7571"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}