{"id":7707,"date":"2013-02-06T01:29:21","date_gmt":"2013-02-06T00:29:21","guid":{"rendered":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php\/2013\/02\/06\/pisz-do-jasnej-anielki\/"},"modified":"2013-02-06T01:29:21","modified_gmt":"2013-02-06T00:29:21","slug":"pisz-do-jasnej-anielki","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/?p=7707","title":{"rendered":"Pisz, do jasnej anielki"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Pisz, pisz pisz.<\/p>\n<p>Do jasnej anielki! Ale o czym? Ten ostatni tekst o statku spaskudzi\u0142em. Statek nie p\u0142ynie, ani tekst tym bardziej. Wizja zwiotcza\u0142a zanim wysz\u0142a spod palc\u00f3w. Pisa\u0107 o suchym wietrze, obesch\u0142ych chodnikach w centrum miasta? O poszukiwaniach w ciemno\u015bci i po omacku? O wyp\u0142ywaniu z przesmyku na szersze wody, a tam jeszcze cia\u015bniejszy przesmyk? O wspomnieniach z dzieci\u0144stwa, zapachu og\u00f3rk\u00f3w kiszonych? To ju\u017c by\u0142o. My\u015bl rodzi si\u0119 bana\u0142em, konstrukcje zda\u0144 zbrzyd\u0142y porz\u0105dnie, wewn\u0119trzny krytyk zaciera r\u0119ce.<\/p>\n<p>&#8211; Pisz, jasny gwint!<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>Dosta\u0142 pierwszego maila. Przeczyta\u0142 i od razu zacz\u0105\u0142 pisa\u0107. O tak, sz\u0142o mu szybko, kursor skaka\u0142 wzd\u0142u\u017c wiersza i przechodzi\u0142 do nast\u0119pnego. Przeszed\u0142 tak dwadzie\u015bcia, trzydzie\u015bci linijek, gdy postawi\u0142 wreszcie ko\u0144cow\u0105 kropk\u0119. A potem swoje imi\u0119.<\/p>\n<p>Odpowied\u017a nadesz\u0142a po dw\u00f3ch dniach. Ju\u017c w trakcie czytania zacz\u0105\u0142 odpisywa\u0107, sz\u0142o mu nie gorzej ni\u017c poprzednim razem. Postawi\u0142 kropk\u0119, a po niej swoje imi\u0119, i nawet odni\u00f3s\u0142 wra\u017cenie, \u017ce m\u00f3g\u0142by pisa\u0107 dalej. Powstrzyma\u0142a go zwyk\u0142a przyzwoito\u015b\u0107. Po dw\u00f3ch dniach otrzyma\u0142 odpowied\u017a, i odpisuj\u0105c sam nie wiedzia\u0142 kiedy napisa\u0142 trzy razy wi\u0119cej ni\u017c ostatnio. Trudno, pomy\u015bla\u0142, tak wysz\u0142o jak wysz\u0142o. Gdy dosta\u0142 cztery razy d\u0142u\u017csz\u0105 odpowied\u017a nie zastanawia\u0142 si\u0119 d\u0142ugo, tylko po prostu odpisa\u0142. W mi\u0119dzyczasie, nie wiadomo jak i kiedy, nadszed\u0142 jeszcze inny mail. To dopiero wyzwanie, pomy\u015bla\u0142, i zabra\u0142 si\u0119 za odpowied\u017a. Sz\u0142o mu sprawnie, najsprawniej ze wszystkich razy, a pisz\u0105c unosi\u0142 palce ponad klawiatur\u0105 i wzrok jakby te\u017c zawiesi\u0142, nie patrz\u0105c na ekran. Gdy odpisywa\u0142 ju\u017c ka\u017cdego dnia, nie licz\u0105c list\u00f3w, i nawet nie zauwa\u017caj\u0105c, \u017ce przypl\u0105ta\u0142 si\u0119 jako\u015b trzeci adresat, zda\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce opr\u00f3cz chodzenia do pracy, jedzenia i spania, to g\u0142\u00f3wnie odpowiada na listy. To mu si\u0119 nie spodoba\u0142o, marnuj\u0119 si\u0119, pomy\u015bla\u0142, i powzi\u0105\u0142 usilne postanowienie, \u017ce skoro pisanie ju\u017c idzie mu tak do\u015b\u0107 regularnie i sk\u0142adnie, to m\u00f3g\u0142by napisa\u0107 co\u015b wi\u0119cej, ni\u017c list, a na przyk\u0142ad ma\u0142e opowiadanie.<\/p>\n<p>To by\u0142oby ca\u0142kiem mo\u017cliwe, pomy\u015bla\u0142, musia\u0142by tylko troch\u0119 przyspieszy\u0107 pisanie, \u017ceby opr\u00f3cz pi\u0119ciu list\u00f3w codziennie, posuwa\u0107 akapit po akapicie naprz\u00f3d tak\u0105 niewielk\u0105, niewinn\u0105 akcj\u0119. Bohaterowie pojawi\u0105 si\u0119 sami. Lekkie przyspieszenie pisania nie stanowi\u0142o problemu, pami\u0119tamy przecie\u017c, \u017ce on w pisaniu radzi\u0142 sobie ca\u0142kiem dobrze, a przecie\u017c opowiadania nie pisze si\u0119 miesi\u0105cami. Po dw\u00f3ch tygodniach tekst zako\u0144czy\u0142a kropka, a wtedy, mimochodem, przypad\u0142y mu do g\u0142owy, zupe\u0142nie niespodziewanie, dwie inne historie, z prawie gotowym ju\u017c zako\u0144czeniem. Przysiad\u0142 wi\u0119c godziny nocy, i machn\u0105\u0142 je oba, tak sobie, po prostu.<\/p>\n<p>Nim si\u0119 obejrza\u0142, mia\u0142 zbi\u00f3r opowiada\u0144, lecz to niczym mu si\u0119 zda\u0142o, bo przecie\u017c prawdziwym wyzwaniem tego, kto co\u015b ju\u017c pisze w miar\u0119 regularnie, jest powie\u015b\u0107. Zauwa\u017cy\u0142 ju\u017c wtedy, \u017ce tempo pisania podwoi\u0142o si\u0119 od czas\u00f3w pierwszego opowiadania, co przyj\u0105\u0142 z zadowoleniem, no przecie\u017c bez zdziwienia. Powie\u015b\u0107 ci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 troch\u0119, to prawda, ale przetyka\u0142 j\u0105 sobie odpowiadaniem na listy, co wobec powie\u015bci by\u0142o zaj\u0119ciem relaksuj\u0105cym, i jakby nie-zaj\u0119ciem, rozrywk\u0105, wypoczynkiem, co\u015b jak pobyt na pla\u017cy w upalny letni dzie\u0144, gdy niczego si\u0119 nie robi, ws\u0142uchuje tylko w szum morza, bo i mewom nie chce si\u0119 lata\u0107.<\/p>\n<p>Zauwa\u017cy\u0142 wtedy, \u017ce m\u00f3g\u0142by prawie pisa\u0107 na dw\u00f3ch klawiaturach naraz, na przyk\u0142ad pierwszy i ostatni tom trylogii, tylko \u017ce serce mia\u0142 jedno, rozdwoi\u0107 si\u0119 nie chcia\u0142o, a pocz\u0105tek historii by\u0142 weso\u0142y, koniec za\u015b tragiczny. Pozosta\u0142 wi\u0119c na pisaniu powie\u015bci wraz z instrukcjami obs\u0142ugi, z kt\u00f3rych to mia\u0142 na chleb i czynsz, gdy\u017c do pracy, ma si\u0119 rozumie\u0107, przesta\u0142 chodzi\u0107 jakie\u015b trzy lata temu.<\/p>\n<p>W mi\u0119dzyczasie zacz\u0119li pisa\u0107 do niego czytelnicy pierwszych pi\u0119tnastu tom\u00f3w opowiada\u0144 oraz siedmiu powie\u015bci. Sam nie wiedzia\u0142 jak, a\u017c w\u015br\u00f3d list\u00f3w napotka\u0142 znany sk\u0105din\u0105d podpis &#8211; to jego brat zawiadamia\u0142, \u017ce konserwuj\u0105c kopie zapasowe starych plik\u00f3w wybra\u0142 niewielk\u0105 ich cz\u0119\u015b\u0107 do publikacji.<\/p>\n<p>\u017be pisarz by\u0142 solidny i uparcie odpowiada\u0142 na listy, korespondencja z czytelnikami zacz\u0119\u0142a ogranicza\u0107 czas przeznaczony na pisanie, i nasz bohater zastanowi\u0142 si\u0119 chwil\u0119. Wyszed\u0142 do pobliskiej ciastkarni, zam\u00f3wi\u0142 ptifurk\u0119 z bia\u0142\u0105 kaw\u0105 i zamy\u015bli\u0142 si\u0119. D\u0142onie w tym czasie pr\u00f3bowa\u0142y co\u015b pisa\u0107, schowa\u0142 je napr\u0119dce, bo go\u015bcie z s\u0105siednich stolik\u00f3w ju\u017c si\u0119 przygl\u0105dali. Nadmie\u0144my mimochodem, \u017ce nagrody literackie, Noble i inne uznania nawet nie pojawi\u0142y si\u0119 w rozwa\u017caniach naszego pisarza, on tylko chcia\u0142 sprosta\u0107 zapotrzebowaniom jego czytelnik\u00f3w i jego duszy, kt\u00f3ra by\u0142a najpierwszym i najbardziej nieust\u0119pliwym czytelnikiem. Dusza czyta\u0142a czasem szybciej, ni\u017c sam nad\u0105\u017cy\u0142 pisa\u0107. Pierwotnie wi\u0119c zwi\u0119kszy\u0142 tempo, by j\u0105 przede wszystkim zaspokoi\u0107, z czego by\u0142 wewn\u0119trznie bardzo dumny, nie przyznawa\u0142 si\u0119 jednak do tego nikomu. Poniewa\u017c jednak z nikim ju\u017c od dawna si\u0119 nie spotyka\u0142, niebezpiecze\u0144stwo przyznania si\u0119 mog\u0142o zaistnie\u0107 jedynie na papierze, a tam nikt nie musia\u0142 wzi\u0105\u0107 przyznania si\u0119 na powa\u017cnie, wi\u0119c czu\u0142 si\u0119 bezpiecznie. Ostatecznie by\u0142o tylko jedno wyj\u015bcie, by zaspokoi\u0107 niespokojn\u0105 i zach\u0142ann\u0105 dusz\u0119, kt\u00f3ra czyta\u0142a szybciej, ni\u017c pisa\u0142.<\/p>\n<p>Zebra\u0142 si\u0119 w sobie. W ostatnim opowiadaniu wyja\u015bni\u0142 bratu powody swojej decyzji i podj\u0119tego kroku: &#8222;nie spotkamy si\u0119 ju\u017c nigdy, chyba, \u017ce na kartach powie\u015bci&#8221;. Musia\u0142 pisa\u0107 szybciej, ni\u017c potrafi\u0142, pisa\u0107 zanim jego umys\u0142 wymy\u015bli\u0142, co ma pisa\u0107. Palce i klawiatura by\u0142y zbyt niedo\u0142\u0119\u017cne, nale\u017ca\u0142o si\u0119 ich pozby\u0107, a mo\u017ce raczej &#8211; omin\u0105\u0107, zacz\u0105\u0107 pisa\u0107 ca\u0142ym sob\u0105, innymi s\u0142owy &#8211; ka\u017cd\u0105 chwil\u0105, pisa\u0107 drgnieniem, mrugni\u0119ciem, bezruchem, ka\u017cdym impulsem neuronu. Tak, zebra\u0142 si\u0119 w sobie po raz drugi, cho\u0107 by\u0142 to kolejny krok, jak poprzednie kolejne, z kt\u00f3rych ka\u017cdy wynika\u0142 z pozosta\u0142ych, naturalny, konsekwentny, oczywisty. Zatrzyma\u0142 palce nad klawiatur\u0105, zamar\u0142, a my\u015bl mu przebieg\u0142a, \u017ce gdy wskoczy, ju\u017c nie powr\u00f3ci. I naraz tysi\u0119czne, milionowe przyspieszenie, otch\u0142a\u0144 i miliardy znak\u00f3w, do tej pory uwi\u0119zionych w stawach palc\u00f3w i magnetykach klawiatury, trysn\u0119\u0142o strumieniem. Pisz\u0105cy sta\u0142 si\u0119 pismem, a pismo stworzy\u0142o pisz\u0105cego, gdzie spojrza\u0142, gdzie si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142, chmary znak\u00f3w, wyraz\u00f3w, akapit\u00f3w ca\u0142ych nad\u0105\u017ca\u0142y za ka\u017cdym gestem. Czy by\u0142y nim, czy on nimi, pozostawmy to znawcom, o ile b\u0119d\u0105 uwa\u017cali za interesuj\u0105ce tym si\u0119 zaj\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Tak pisze do dzi\u015b. A naprawd\u0119 &#8211; JEST pisany. No dobrze, o to ju\u017c nie b\u0119dziemy si\u0119 sprzecza\u0107. Najwa\u017cniejsze, \u017ce ju\u017c si\u0119 nie martwi, \u017ce kiedy\u015b b\u0119dzie musia\u0142 postawi\u0107 ostatni\u0105 kropk\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Pisz, pisz &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[27],"tags":[435,413,70],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7707"}],"collection":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7707"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7707\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7707"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7707"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7707"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}