{"id":8111,"date":"2010-04-27T14:16:53","date_gmt":"2010-04-27T12:16:53","guid":{"rendered":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php\/2010\/04\/27\/okulary-pulkownika\/"},"modified":"2019-05-05T01:42:20","modified_gmt":"2019-05-04T23:42:20","slug":"okulary-pulkownika","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/?p=8111","title":{"rendered":"Okulary pu\u0142kownika"},"content":{"rendered":"<p><font size=\"2\">Tu\u017c za drzwiami wej\u015bciowymi i kr\u00f3tkim korytarzykiem z dwoma oknami prowadz\u0105cymi do portierni, otwiera si\u0119 w poprzek g\u0142\u00f3wny korytarz, z lad\u0105 na pierwszym planie i napisem: portiernia, szatnia obowi\u0105zkowa. <\/p>\n<p>Chwila zawahania &#8211; i ju\u017c starszawy portier, brzuchaty i \u0142ysawy, z du\u017cymi szk\u0142ami okular\u00f3w, troch\u0119 grubymi, zapytuje: pa\u0144stwo do kogo. <\/p>\n<p>Rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 po korytarzu mo\u017cna po\u017ca\u0142owa\u0107, \u017ce nie przysz\u0142o si\u0119 jednak o si\u00f3dmej trzydzie\u015bci rano, tylko o dziewi\u0105tej. Poczekalnia przypomina te na dworcach pkp, z pasa\u017cerami oczekuj\u0105cymi od nie wiadomo jak d\u0142ugo, na nie wiadomo kiedy nadje\u017cd\u017caj\u0105cy poci\u0105g. Rz\u0119dy plastikowych krzese\u0142, zamocowanych na wsp\u00f3lnej belce, s\u0105 zwr\u00f3cone w stron\u0119 \u015bwietlnej tablicy. Tu &#8211; zamiast godzin przyjazd\u00f3w i odjazd\u00f3w &#8211; symbole gabinet\u00f3w wraz z numerkami. <\/p>\n<p>Kolejka do rejestracji. Tam z przodu, przy okienku, starszy pan:<br \/>&#8211; Ja do ustalenia terminu. <br \/>&#8211; To na marzec &#8211; pada z drugiej strony &#8211; chcia\u0142by pan w innej klinice?<br \/>&#8211; Nie nie, w ko\u0144cu dosta\u0142em skierowanie tutaj&#8230;<\/p>\n<p>Jest kwiecie\u0144. Zak\u0142adaj\u0105c, co bardzo prawdopodobne, \u017ce klinika nie zapisuje na terminy wstecz, ani nie potrafi odwraca\u0107 biegu czasu, mo\u017cna wnioskowa\u0107 to, co mo\u017cna wnioskowa\u0107 w tej sytuacji. Mo\u017cna wnioskowa\u0107 te\u017c i inne rzeczy, kt\u00f3re, stoj\u0105c w owej kolejce, mo\u017cna zawczasu przemy\u015ble\u0107, przygotowa\u0107 odpowied\u017a. Jak\u0105\u015b wym\u00f3wk\u0119, usprawiedliwienie, albo nakre\u015blenie sytuacji, nienachalne uspokojenie, delikatny u\u015bmiech, albo nawet grymas &#8211; zawodu czy pokory&#8230;<\/p>\n<p>W poczekalni &#8211; oczywi\u015bcie porz\u0105dnie, schludnie, wszystko jest pod kontrol\u0105, ka\u017cdy czeka na numerek, spokojne g\u0142osy rejestrator\u00f3w (jest jeden m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna) powiadamiaj\u0105 o wszystkim, nie cofaj\u0105 si\u0119 przed \u017cadnym pytaniem, wyja\u015bniaj\u0105, je\u015bli trzeba, to g\u0142o\u015bniej i powoli, i jeszcze raz, bez drgnienia powieki, zmarszczenia twarzy. Tak!<\/p>\n<p>Obawy p\u0142onne, zreszt\u0105, nie mog\u0142y by\u0107 inne&#8230; Nie wszyscy jednak musz\u0105 czeka\u0107 nast\u0119pnej wiosny. Pod gabinetem bia\u0142y fartuch, piel\u0119gniarka, od drzwi otwartych do drzwi zamkni\u0119tych, i od zamkni\u0119tych do nast\u0119pnych, otwiera je, zamyka&#8230; W ch\u0142odnym \u015bwietle korytarza pob\u0142yskuj\u0105 b\u0142yskawicznie jej czerwonawe oprawki okular\u00f3w: <br \/>&#8211; Tu za du\u017co pacjent\u00f3w, tu nie czeka\u0107, w poczekalni; pan teraz, potem pani; pacjentka z ostrego &#8211; panie Zdzisiu, przyniesie pan krzes\u0142o, gdzie mam posadzi\u0107. <br \/>Pan Zdzisiu, portier. Wracaj\u0105c, zak\u0142ada r\u0119ce z ty\u0142u.<br \/>&#8211; Doktor Marek operuje ucho, mo\u017ce za czterdzie\u015bci minut &#8211; czerwone oprawki drgaj\u0105 w rytm s\u0142\u00f3w &#8211; Nie wiem, tak, mo\u017ce, czeka\u0107, nie poradz\u0119.<br \/>Doktor Marek, wysoki i chudy, lekko siwiej\u0105ce w\u0142osy, \u017cwawy; g\u0142os d\u017awi\u0119czny, ciep\u0142y, s\u0142owem, przystojny:<br \/>&#8211; Pani Ewo, gdzie ja mog\u0119 przyj\u0105\u0107?<br \/>&#8211; Wszystko zaj\u0119te, mo\u017ce na strobo?<br \/>&#8211; Na strobo&#8230; ale co ja na strobo&#8230; no dobrze, na razie na strobo. Kart\u0119 trzeba wyci\u0105gn\u0105\u0107. <br \/><\/font><font size=\"2\">Niedu\u017cy m\u0119\u017cczyzna w br\u0105zowym garniturze sprzed<br \/>\ntrzydziestu lat, z grubym krawatem, kt\u00f3rego g\u0142adki materia\u0142 to kontrast do<br \/>\npomarszczonej twarzy; gorliwie:<\/font><br \/><font size=\"2\">&#8211; Panie doktorze, ju\u017c wyci\u0105gn\u0105\u0142em.<br \/>\u00a0<br \/>Strobo zdaje si\u0119 te\u017c zaj\u0119te, doktor Marek zagl\u0105da do gabinet\u00f3w:<br \/>&#8211; Halinko, masz teraz fotel wolny, ja dos\u0142ownie na minutk\u0119, nie pogniewasz si\u0119? Nie mam gdzie przyj\u0105\u0107 pu\u0142kownika Armii Krajowej.<br \/><span style=\"font-style: italic;\">Halinka <\/span>pochylona nad biurkiem, pisze, z drugiej strony pacjent, pochylony nad biurkiem. <span style=\"font-style: italic;\">Halinka<\/span> do doktora Marka:<br \/>&#8211; A pami\u0119tasz zapalenie \u015blinianki?<br \/>&#8211; <span style=\"font-style: italic;\">ka jedena\u015bcie<\/span>, Halinko, <span style=\"font-style: italic;\">inne choroby \u015blinianki<\/span> &#8211; doktor Marek.<br \/>Doktor Marek wyci\u0105ga z k\u0105ta aparat na k\u00f3\u0142kach, pu\u0142kownik ju\u017c na fotelu, <span style=\"font-style: italic;\">Halinka<\/span> do pacjenta:<br \/>&#8211; Przyda\u0142by si\u0119 panu rezonans &#8211; do doktora Marka &#8211; A jak u nas z rezonansem?<br \/>&#8211; Zepsuty. Ale jak napiszesz na skierowaniu, \u017ce pilne&#8230;<br \/>&#8211; Pilne nie pilne, zepsuty nie zepsuty&#8230; Fundusz nie daje, wszystko postawione na g\u0142owie.\u00a0 <br \/>Doktor Marek i pu\u0142kownik znikaj\u0105 w uk\u0142onach. <span style=\"font-style: italic;\">Halinka<\/span> odwraca si\u0119 do fotela:<br \/>&#8211; <\/font><font size=\"2\">Sprz\u0105ta\u0107 po nim mam<\/font><font size=\"2\">, wpad\u0142, aparat wyci\u0105gn\u0105\u0142, kable zostawi\u0142, \u017cebym si\u0119 przewr\u00f3ci\u0142a? A to co?!<\/p>\n<p>Na ma\u0142ym stoliku na k\u00f3\u0142kach, obok pojemnika ze szpatu\u0142kami, lusterkami, wziernikami, wypina\u0142y swoje soczewki okulary pu\u0142kownika. <br \/><\/font><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p><font size=\"2\">Tu\u017c za &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[909,24],"tags":[38,675],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8111"}],"collection":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8111"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8111\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9127,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8111\/revisions\/9127"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8111"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8111"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/niecodziennosc.kubic.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8111"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}