Piętno

Naznaczony piętnem poprzedniej epoki. Nieszczęściem, że w bałaganie spędził dzieciństwo, które po latach wspomina z nostalgią i rozrzewnieniem. Dlatego skrzywione ma poczucie estetyki. Widzi piękno w miejscach, które inni chcieliby zasłonić, zażenowani.

Osiedle XXX-lecia, fot. Piotr Kubic

Zapachy, przez trzydzieści lat, nie zmieniły się. Nie chodzi o segregację śmieci, czy ciągle jeszcze nieobecną kanalizację, nawet na głównych ulicach miasteczka. Chodzi o fatalną dla wyobraźni zapachów zmianę pory roku, która napada niewinnego, nieświadomego przechodnia, w dowolnym momencie – ot, po prostu wysiadł z autobusu, o 22.07.

Co zrobić, gdy z wiekiem (czy z wiekiem?), pewien człowiek przestaje czuć wzmożony pęd do osiągania, zdobywania. Gdy najprostsze zdarzenia sprawiają mu przyjemność – czy to nie katastrofa, nie tylko dla systemu gospodarczego, opartego na produkcji i konsumpcji? Ale i dla społeczeństwa, które powinno się rozwijać? Katastrofa dla niego samego, bo, po prostu i zwykłemu, dziadzieje?

socjalizm, fot. Piotr Kubic

Lecz jest obywatel, przynajmniej jeden, a spodziewamy się, że są ich, w gruncie rzeczy, miliony, którym nie zależy na rozwoju. Nawet, jeśli do tej pory trochę zależało, i tak sobie marzyli, że osiągną to lub owo. Aż naraz rzucili marzenia, trzasnęły o podłogę, czy to z lenistwa, wściekłości czy intelektualnej kalkulacji, z myślą „chcę żyć, dopóki żyć można”, i nic więcej.

pranie na sznurze, fot. Piotr Kubic

I nawet pisać umiem inaczej. Umiem ładnie pisać, ale nie chcę. Czasem mogę nie chcieć, i to jest takie miłe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *