Kierownik

Kluczową sprawą na stanowisku menadżera jest świadomość płynącego czasu. Ależ! To jest kluczowa sprawa na każdym stanowisku. Lecz w przypadku kierownika, który jako swoich "narzędzi" używa ludzi, dość łatwo przeoczyć nieubłagane zjawisko polegające na tym, że człowiek, na wykonanie polecenia, potrzebuje czasu. I że ten czas jest uzależniony od wielu czynników – nie tylko od jego chęci do pracy, zaangażowania, zdolności, umiejętności i wiedzy.

No i można odnieść wrażenie, że kierownik, skoro uważa, że wydał polecenie, to uważa, że ma to być zrobione od razu, zaraz, już teraz. A ponieważ tego czegoś po prostu nie da się zrobić "na już", kierownik jest zdenerwowany, zawiedziony, i często zły na pracownika. To tak, jakby mieć pretensje do tokarki, ze w ciągu godziny nie chce wytoczyć tysiąca śrub kolejowych, albo do ciężarówki, że nie przejedzie przez Kraków w ciągu piętnastu minut.

Niestety mówię to też do siebie, bo sam jestem jakimś tam kierownikiem, choćby  najniższym z możliwych. Lecz to jest właśnie cały majstersztyk – na ile wcześniej zacząć przedsięwzięcie, aby zakończyć je na czas, bez rwania włosów z głowy na finiszu, i jeszcze z zachowaniem marginesu na nieprzewidziane trudności?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *