Nocne

W nocy obudziłem się z krzykiem. Wołałem rozpaczliwie „tato!”, stojąc we śnie w uchylonej furtce naszego ogrodzenia, przed domem. Przede mną – piętnastoletnia dziewczynka, która od sześciu lat była w tej okolicy wampirem seksualnym. Za nią stała matka i wzruszała ramionami – mówiła, że nic nie jest w stanie na to poradzić. Dziewczyna (była zwyczajnie ubrana, jak osoba, która idzie ulicą) już powoli pochylała się nade mną, a ja ległem na plecach, przerażony i sparaliżowany, jak to w snach bywa. Jeszcze trochę, a dotknie mojej stopy, co odbierałem z granicznym przerażeniem, chyba jako skonsumowanie mnie, niczym samca modliszki. Głos mojego ojca dobiegł gdzieś spoza mnie, z daleka, więc wołałem go na ratunek. I chciałem wykrzyczeć – mam sen, obudź mnie, obudź!!

Wiesiek, jeśli to czytasz, to wiesz, co o tobie myślę. Przyszedłeś wczoraj i wywołałeś temat. A ja cię jeszcze poczęstowałem piwem. Powinienem być na ciebie wściekły, bo się wymądrzałeś, a ja odpokutowałem twoje głupie gadanie we śnie.

Nad ranem odwiedził mnie jeszcze Jasiu, mój były kierownik muzyczny. Zobaczył mnie i zdziwił się, że się tak krótko ostrzygłem, ale to przecież on ostrzygł się na okrągłe jajko. Nasze spotkanie miało miejsce jakby na tarasie wysokiego domu, z otworami okiennymi, z których rozlegał się widok przypominający ten z Kazimierza nad Wisłą, z wysoka.

Innych sennych podróży nie bardzo pamiętam, ale wiem, że były. Gdy wstając rano z łóżka mam poczucie, jakby od wczoraj minął miesiąc, to jest jasne, że musiałem ten miesiąc przeżyć we śnie, nieważne, że w trzy godziny.

Wszystkiemu winien film, który włączyłem tuż przed snem. Świetnie się zapowiadał, ale jego nastrój niezbyt nadawał się na noc. W każdym razie – załączam i polecam. Film dokumentalny, ale nie taki, jakie zwykle się kręci. To w dużej części filmowa poezja, co w dokumentalnych nie zdarza się tak często. Słyszycie ten sugestywny, żeński głos lektorki? Taki miała właśnie bohaterka mojego snu, więc wszystko jasne.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *