Niedopowiedzenia

Dlaczego o tak wielu pięknych rzeczach, które widzę w innych, nie mogę z nimi porozmawiać. Chciałbym czasem wyciągnąć taki jeden miły detal, oświetlić go ze wszystkich stron, pokazać i nazwać. A może i tego byłoby mi za mało. Może chciałbym wycisnąć z niego całą tę zawartość, która powoduje ekscytację. Ale okazuje się, że lepiej pozostawić go w cieniu, wśród innych szczegółów i cieszyć się nim nawet wtedy, kiedy jest mało dostrzegalny. Cieszyć się tym, że właśnie ja wiem, że on tam jest.

Jest też drugi biegun. Nie mogę porozmawiać z innymi o tym, co widzę w nich niedobrego. Inni też rzadko mi mówią o tym, co widzą we mnie niezbyt korzystnego.

W imię jakoś ogólnie pojętego własnego interesu nie rozmawiamy ani o dobrych ani o złych detalach. Nie pozostaje nic innego jak tylko się z tym pogodzić. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *