Podolac jej smutkowi

Może paraliżuje mnie nieco strach, że Czyjemuś smutkowi nie podołam.. to takie małe cienie ambicji przyjmowania wszystkiego zadaniowo..

flamenco_night

(Pisze bez polskich liter, na niemieckiej klawiaturze… uwiera mnie to ale nie mam wyjscia)

Tez czesto podchodze zadaniowo, i z ambicja. Niestety, nie mozna zetrzec kazdej lzy z oczu drugiego czlowieka. Zeby to zrobic trzeba by go choc troche zrozumiec, a to tez trudne. Skad nawet wiemy, ze on by tego chcial…? Jestesmy skazani na nasz smutek i na samodzielne uporanie sie z nim. Jestesmy samotni wobec nawet najszczerszych checi bliskich osob.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *