Jedziemy przez Polskę

Spędzam z rodziną już trzeci tydzień. Odwiedzamy rodzinę jadąc przez Polskę… Moje życie 24 godziny z rodziną jest inne niż wtedy, kiedy chodzę do pracy. Musiałem się do niego przyzwyczaić, co wymagało wysiłku i cierpliwości. Ale teraz jest pięknie, żyję jak w bajce.

Teraz myślę już o tym, że ten czas się skończy i znów wrócę do pracy. Czy naprawdę muszę?

Wiem, że powinienem, i wyrażając to wcale nie myślę akurat o konieczności zarabiania pieniędzy. Trzeba żyć w różnych miejscach, w różnych trybach, również poza rodziną, aby do niej wnosić nowe wartości, świeżość.

Moja córka potrafi pięknie się uśmiechać. Oglądają się za nią ludzie na ulicy (ma trzynaście miesięcy), a w parku macha do spacerowiczów rączką, albo biegnie się z nimi przywitać. Bada świat dookoła z zaprogramowanym przeświadczeniem, że zgłębianie go ma sens. Zawstydza mnie tym, bo mój sens, choć teoretycznie znany, w praktyce nie może się przebić w uśmiechu, dobrym spojrzeniu na drugiego człowieka. Po raz kolejny w życiu nie wiem dobrze, co się ze mną dzieje.

Cieszę się, że jeszcze dla córki mam trochę dobrej energii. Ale jeśli się nie pozbieram, to ona kiedyś odkryje, że to raczej fasada. A wtedy – będzie szkoda…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *