Dotknięcie

Dotknięcie kogoś wewnątrz, tam, gdzie centrum, w piersi, wszystko jedno, czy tam spokój, radość, wściekłość czy rozpacz, jeśli tylko ze świadomością, że dotyka się tego, co najważniejsze, co właśnie teraz, że blisko najbliżej, bo tak się udało może raz na tysiąc, że tam najdelikatniejsze, czego dotknąć to może zniszczyć, na pewno zmienić, jak, czy na lepsze, czy pomóc, czy rozdrapać, może tylko zaglądnąć, ale i to strach.

Strach, bo to zostawia ślad i w patrzącym, bo kto czuje, ten zapamięta i będzie widział znów i znów. Będzie widział dziecko patrzące ufnie, i tamtą twarz tęskniącą nadzieją i siecią delikatnych zmarszczek, i ciebie, jak dziś przy zlewozmywaku, o zalęknionych oczach błagających o spokój.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *